Playlist

czwartek, 21 listopada 2013

Rozdział 4..

Rozdział 4..

PROSZĘ PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM .!

------------------------
* Wspomnienie *

Szłam w stronę Dustina któremu szczęka opadła z wrażenia .. jakby pierwszy raz widział gdy dziewczyna przywaliła jakiemuś szmaciażowi .. Poczułam ciągnięcie za włosy ..
Tego było już za wiele .. Schyliłam się .. ukucnęłam .. i wykręciłam mu rękę .. Ten tylko na mnie spojrzał a ja w jednej sekundzie była na równi z nim .. Podniósł na mnie rękę ..
~ Dalej uderz mnie .. Pewnie tylko to potrafisz zrobić .. Damski bokser .. Tylko na tyle Cię stać ? By uderzyć dziewczynę ? Dalej bij .. Czekam .. - powiedziałam .. A on .. On tylko rękę zamienił w pięść i opuścił w dół .. Czy mnie to zdziwiło ? Trochę .. Nic nie zrobił nie odezwał się .. tylko na mnie spojrzał i pociągnął z bara .. Ja szarpnęłam nim tak że się odwrócił do mnie przodem .. I jednym szybkim zamachem uderzyłam go w kroczę .. Momentalnie upadł na kolana .. I chwycił za bolące miejsce .. Ja tylko podniosłam mu głowę ..
~ Nigdy Więcej Ze Mną Nie Zadzieraj Kochanie . - powiedziałam a raczej wysyczałam wszystkie słowa dobitnie w jego stronę .. Odwróciłam się w stronę grupy BBT i BGT .. Stali jak wryci po drodze usłyszałam jeszcze z jego ust .. Szmata , suka jebana , pożałuję tego .. yhym .. Bla bla bla .. A głupiemu radość ..
~ To był pierwszy raz jak laska tak zrobiła Biebera .. Pierwsza która mu się postawiła .. - powiedział z podziwem Austin ..
~ W końcu musiał być ten pierwszy raz .. Nie jestem pierwsza i nie będę ostatnia .. Ale lepiej nich uważa na słówka i czyny bo może skończyć gorzej niż teraz .. A skoror jesteście w jednym Team'ie i jesteście drużyną .. -spojrzałam na Biebera .. - To idźcie mu pomóc bo chyba nie będzie tak klęczał cały czas jak w konfesjonale .. - powiedziałam i pokazałam na klęczącego Justina ..
~ Chodźcie .. mu .. pomóc .. Bo nie wstanie .. - powiedzieli i posłali mi łobuzerski uśmich co odwzajemniłam .. Po drodze 3 dało mi karteczki do dłoni .. dyskretnie ..
Było to .. Austin .. Niall i Zayn jak się nie mylę .. Zapisałam sobie ich numery .. Oczywiście nie dałam go teraz Perrie .. Niech on jej sam go da ..
Nie rozdaję numerów .. Chyba że są wyjątkowe nie cierpiące zwłoki sytuacje .. Ale ta taką nie była ..
Wróciliśmy na lekcje ..
Zayn Niall i Austin cały czas się do mnie uśmiechali .. Ja do nich też .. Perrie była zazdrosna to było widać .. Potem z nią pogadam .. Mnie Zayn nie interesuje .. Więc może być spokojna .. A Justin .. Hahha Justin siedział cichutko jak nigdy .. A gdy nasze spojrzenia się spotkały i ja i on posyłaliśmy sobie pioruny w spojrzeniach i je mieliśmy w oczach .. Czuję iż ta znajomość będzie negatywem i nie polubimy się tak szybko .. Jak z resztą chłopaków ..

Po skończonych lekcjach jak zwykle .. Szłyśmy razem całą piątką .. Do nas po chwili podszedł znowu ... zespół BBT .. Czy im nie nudzi się takie latanie za laskami .. God help me .!
~ Gdzie lecicie ? może was podrzucić ? - zapytał Austin . I puścił mi oczko a ja mu buziaka w powietrzu ..
Niall i Zayn spojrzeli na mnie nie dowierzając w to co przed chwilą zrobiłam .. Do nich podeszłam i przytuliłam .. Austin się spojrzał .. Jezuuu im nigdy nie dogodzisz .. Chociaż nie .. Podczas sexu nie bardzo nażekają .. Yhym .. Nie nie i jeszcze raz nie .. Mimo iż wszyscy uważają mnie za BG z charakterkiem a nas za BGT .. Nie puszczam się z byle kim .. z byle jakim śmieciem ..
Poznałam właśnie z gimnazjum  jakiegoś Jack 'a .. na imprezie .. Który po kilku tygodniach stał się moim chłopakiem i był nim do póty mnie nie zdradził .. Od tamtego momentu nauczyłam się iż kłamstwo i zdrada to coś czego nie potrafię wybaczyć .. Męczył mnie pisał , dzwonił , nachodził .. Jedna wielka totalna porażka .. Nigdy więcej powiedziałam sobie .. Nigdy więcej chłopaka z imprezy .. Cóż nie wiedziałam wtedy jednak jak bardzo się mylę i te Nigdy .. Tutaj nie zadziała .. To co było na następnej imprezie właśnie dowodziło na to iż strasznie się myliłam mówiąc nigdy więcej chłopaka z imprezy .. Ale nie wiedziałam że to aż tak bardzo .. I jakie tego będą potem skutki .. Ale wracając do rzeczywistości .. 
~ Nie dzięki nie potrzebujemy pomocy .. A dwa nie jedziemy w kierunku domu więc możecie sobie pojechać.. Ciao miasiaki .. Nie wszyscy ale Papa . - powiedziałam i każda pożegnała się ze wszystkimi ..
Pierwsza była Perrie .. Mhmm  wiedziałam co to będzie ..Gdy dojdzie do pożegnania z Zayn'em ..
Pożegnała się buziakiem z Niall'em , Liam'em , Louis'em , Harry'm , Justin'em .. Fuu jak ona mogła nigdy nie dam jej już buziaka .. ale kontynuując .. Po tym skurwielu był Austin a na samym końcu Zayn .. Wiedziałam .. Ta celowo zamiast trafić w policzek przekręciła głowę i pocałowała go w usta .. Ten odwzajemnił to lecz po chwili się tak jakby opamiętał i przestał.. Czy Perrie mu się nie podoba .? naszła mnie taka myśl .. leczn ie byłam w 100% pewna .. Trzeba się dowiedzieć ..
Potem żegnała się An.. Następnie Jessy i Jane .. Przyszła moja kolej .. Wcielam mój malutki planik w życie ..
Zaczęłam się żegnać .. Najpierw był Louis buziak w policzek .. , następnie był Liam .. Też buziak w polik .. , Harry ..  identycznie jak z Louis'em i Liam'em .. Następnie był Niall buziak w policzek a kącik ust .. Później był Zayn .. mu dałam buziaka chowając nasze twarze w moich długich włosach i dałam mu buziaka w kącik ust gdy miałam się odsunąć skradł mi jeszcze całusa w usta którego dzięki  Bogu .. Nie było widać .. Odeszłam .. to wyglądało jakbym dała mu w policzek i szeptała coś na ucho  .. I taka miała być wersja . Na końcu był Austin .. Ten nie pierdoliłam się z nikim .. Pocałowałam go centralnie w usta on był zdziwiony lecz wiedział iż robię to specjalnie .. Spojrzałam w stronę tego sukinsyna a mu gały wyszły z orbit był tak wkurwiony że chuj go strzelał i zaciskał pięści .. Po minucie naszego jakże ..  ''NAMIĘTNEGO'' czujecie ten sarkazm ?? Bo ja strasznie .. pocałunku .. Ale nie powiem .. Austin całuje się zajebiście dobrze .. Jest wyrobiony .. Trzeba to robić coraz częściej .. Oderwałam się od niego i dałam jeszcze krótkiego całusa w usta .. Skierowałam się do Biebera .. Podeszłam do niego .. '' przytuliłam go ''  ale to nie o to mi chodziło .. Bardziej o to iż miałam okazję mu znowu dopiec .. A zalezało mi na tym aby go znowu wkurwić ..
Właśnie wtedy gdy byłam przy nim blisko .. Poczułam zapach jego perfum .. Mmmm.. Nie powiem .. Gust co do zapachów ma zajebisty .. ma chłop nosa ale to nie o to chodzi .. Próbując o tym zajebistym zapachu .. szepnęłam mu coś do ucha co napewno go zdenerwuje nie tak jak w szkole ale napewno ..

~ Zazdrość Cię zżera kochanie .? Hmm..? Wybacz ale możesz sobie tylko o tym pomarzyć .. W twoich snach .. - powiedziałam i zaśmiałam się na co on zdusił dłonie w pięści . Aha .. punkt dla mnie wiedziałam że go wkurzę .. Hhahaha .. Który to już raz dzisiaj go wkurzyłam .? Taaaakk.. Jestem zimną suką i kocham go wkurwiać .. To moje przeznaczenie .. 

Powiedziałam i zaczęlam się z dziewczynami kierować do naszego auta ..

Gdy byłam przy nim poczułam klepnięcie w ramię .. Odwróciłam się a tam .. Stał .. Bieber .? Czego on ode mnie chce ?! Ludzie weźcie tego debila ode mnie .! Błagam was .. pomyślałam sobie .. I czekałam kiedy łaskawie zacznie gadać .

Ten do mnie podszedł objął mnie w talii przyciągnął do siebie .. szepnął na ucho ..

~ Nie .. Nie zżera bo dostaję to czego chcę kocie .. Ja marzę o wielu rzeczach .. ale moje sny są realne udowodnić Ci to .? - pyta .. a ja spoglądam na niego nie zrozumiale ..

Jednak po chwili zorientowałam się o co mu chodziło ..

Przyciągnął mnie jeszcze bliżej  o ile było to możliwe bo między nami nie było nawet jednego milimetra przerwy .. 
Pocałował mnie ..
A ja w tym momencie zapomniałam się ..

Ale po sekundzie się otcknęłam i odepchnęlam go przy tym po raz kolejny dzisiaj uderzając w twarz .. tym razem z pięści .. 
Chwycił się za policzek .. 
Popchnął mnie na auto .. 
Dostał jedno uderzenie w brzuch ..
Skulił się .. i spojrzał na mnie z wyrzutem ..
Jednym szybkim ruchem uderzyłam z otwartej dłoni wymierzając mu przy tym dzisiaj po raz kolejny policzek ..
Chwycił się ponownie za policzek .. Swoją drogą chyba lubię wymierzać mu policzki ..
Spojrzał na mnie z piorunami w oczach powiedział coś .. Czego potem pożałował ..
~ Ty pierdolona dziwko .. Zobaczysz i tak Cię zaliczę .. A może udajesz taką niedostępną .. A za pewne dałaś już dupy nie jednemu i pewnie Austin jest kolejny do wydymania Cię .? Haha szmata .. Jesteś nic nie wartą suką .. Zniszcze Cię . Popamiętasz mnie .. A znienawidzisz  dzień w którym na twojej drodze pojawił się ktoś o imieniu Justin Bieber .. Pożałujesz tego suko .. A zaliczyć i  tak Cię zaliczę .. - wysyczał to w moją stronę .. i napluł mi pod nogi .. O nieeee ... Przegiął ..
Nie jestem dziwką by pluć mi pod nogi .. Tego było już za wiele jak na dzisiaj ..
Gdy odchodził .. Szarpnęłam nim .. W jednym momencie znalazł się twarzą do mojej ..
Dostał jeden raz w twarz z pięści potem drugi .. Do tego jeden cios w brzuch na co ponownie sięchwycił za niego ..
Następnie dostał z kolana w twarz i brzuch ..
Po czym dostał cios poniżej pasa .. Tłumaczyć wam chyba nie muszę gdzie .. 
Klęknął przede mną na kolanach .. 
Spojrzał z wyrzutem .. żalem .. smutkiem .?

W tym momencie .. W dupie miałam to jakie uczucia eraz go ogarnęły .. 
Ponieważ mną zawładnęła .. agresja .. złość .. nienawiść .. Wszystko tryskające do niego ..
Wymierzyłam mu kolejny policzek .. I jednym zwinnym ruchem kopnęłam w żebra ..
Skulił się na ziemi ..
Próbował wstać .. Na co dostał poprawę z ostatniej dawki .. Czyli kopnięcie w żebra ..
Miałam go już serdecznie dość i wykończyłabym go z chęcią .. Ale nie jestem jeszcze mordercą by znęcać się psychicznie nad ludźmi .. Chociaż zacznę to robić .. Sprawia mi to przyjemność ..
Ukucnęłam przy jego twarzy ..
Znowu zobaczyłam jego piękne oczy .. Lecz to nic nie zmienia .. W nich ujrzałam .. Żal , smutek .. Miałam to gdzieś .. Nie weźmie mnie na litość ..
~ Nie zadzieraj ze mną bo możesz skończyć tak że nie przerwę tego i znajdziesz się albo w jakimś opuszczonym magazynie .. Bez wody bez jedzenia .. Bez kontaktu z kim kolwiek .. Bądź wykończę Cię odrazu co sprawi iż znajdziesz się w piachu .. Chociaż i jedno i drugie do tego prowadzi ... To pierwsze jest męczarnią .. Dlatego OSTRZEGAM CIĘ po raz OSTATNI  nie zadzieraj ze mną bo źle skończysz .. A dwa nie jestem dziwką .. Nie daje każdemu .. Tobie już tym bardziej .. Mam szacunek do swojej osoby i mam swoją godność .. W jednym masz racjęi się z Tobą zgodzę .. Nienawidzę dnia w którym pojawiłeś się w moim życiu i Cię poznałam .. A bardziej .. Pawam nienawiścią do Ciebie . I to Ty jesteś nikim .. Nic nie wartym sukinsynem i sukrwielem .. A do tego zapewne dziwkarz .. Żegnam .. Moje .. Biedactwo .. Pozbieraj się .. - powiedziałam z jadem w głosie .. do niego .. i odeszłam ..
Kierując się do nich ..
Z jednej strony dziwi mnie to dlaczego mi nie oddał .. Tylko przyjmował ciosy z godnością .. Nie oddając ich ..
A zaś z drugiej strony dziwi mnie to czemu kumple mu nie pomogli .. i dlaczego pałamy do siebie taką nienawiścią .. Mimo .. iż tak naprawdę .. nie mamy powodów ..
~ Żeś go urządziła .. Co Ci powiedział że znalazł się w takim stanie ... - zapytał mnie Louis ..
~ Należało mu się .. Nie ważne .. W takim a nie innym .. Koniec tematu .. Dziewczyny idziemy .. A wy .. - pokazałam na całą szóstkę .. - proszę .. weźcie mu znowu pomóżcie .. Zrobicie t jak nie dla mnie do dla waszej męskiej solidarności .. I tego że jesteście przyjaciółmi .. - powiedziałam im ..
~ Zrobimy to dla Ciebie i dla naszej męskiej solidarności tak jak powiedziałaś a przede wszystkim .. Dlatego że jesteśmy przyjaciółmi .. - powiedział Austin ..
~ Dziękuję .. Narazie .. - powiedziałam ..
~ Narazie chłopaki . - powiedziały dziewczyny ..
~ Cześć .. - powiedzieli ..
~ Dozobaczenia Verr .. - dopowiedział Austin ..
Dałam mu buziaka w policzek .. I odeszłyśmy ..
Oni pozbierali go i odjechali .. A my pojechałyśmy zrobić to co robimy prawie każdego wieczoru .. Zabawić się ..
Gdy się wszystkie ogarnęły i przygotowały do imprezy .. Spotkałyśmy się i poszłyśmy do clubu .. 
Ja jednak nie mogłam się bawić tak jak zawsze .. Mimo iż się bawiłam i udawał iż jest tak jak zawsze .. Nie mogłam .. Dlatego że .. Miałam wyrzuty sumienia .? I ciekawiło mnie ot czy on je też ma .?  Ja nigdy ich nie miałam .. a teraz ..? Co się ze mną dzieje ?! pomyślałam lecz po chwili zrezygnowałam z myślenia nad tym .. Podeszłam do baru zamówiłam 3 najmocniejsze drinki .. Wypiłam jeden po drugim .. I tak którąś kolejkę z rzędu .. Byłam już wstawiona .. I wreszcie zaczęłam się bawić .. Tak jak zawsze .. Beztrosko zapominając o wszystkim .. O całym Bożym świecie .. I to byłam prawdziwa ja .. Ale dalej dziwiło mnie to czemu miałam wyrzuty sumienia .. Jednak po chwili stwierdziłam iż należało mu się bo nikt nie ma prawa mnie obrażać i poniżać .. Zapominając o tym .. Poszłyśmy z Perrie , Ann , Jane i Jessy na parkiet i zaczęłyśmy tańczyć , śmiać się , pić , palić , i wszystko to co najbardziej lubimy robić .. Takim sposobem najebałyśmy się w trzy dupy .. Że mi urwał się film w momemncie tańczenia na parkiecie.. Zapewne tak jak i dziwczynom ...

--------------------------------

OD AUTORKI : Hey ! Przepraszam , przepraszam , i jeszcze raz przepraszam .. Na temat rozdziału się nie wypowiadam .. 


ALE MAM PROŚBĘ DO WAS !!

OGLĄDAJCIE 22.11.2013 roku .. tj . < to jest > JUTRO  : '' ROZMOWY W TOKU '' O GODZINIE : 16 : 00 ..  NA : TVN 'ie .. 

BĘDZIE WYBIERANY POLSKI JUSTIN BIEBER .. GDZIE BIORĄ UDZIAŁ MOI ZNAJOMI ! 
DLA MNIE TO WAŻNE .. JEŚLI MOŻECIE .. OGLĄDAJCIE ! 

~ Weronika Bieber .. ;D


Błędów nie sprawdzałam .!
Zostaw po sobie ślad .! W postaci komentarza .! Dla Ciebie to tylko chwila .! A dla mnie to wiele znaczy .! 
+ BARDZO PROSZĘ .! OGLĄDAJCIE JUTRO .!

wtorek, 19 listopada 2013

Rozdział 3..

Rozdział 3..

* Wspomnienie *
Tego dnia na lekcji słuchałam tylko raz .. Gdała coś o projekcie .. 
Który trzeba zrobić w parach .. 
I ona ma je wybierać ..
Hahaha chyba ją coś w łeb jebnęło albo piorun ją pierdolnął .. chociaż jest jeszcze jedna opcja iż coś baaardzo ciężkiego spadło jej na łeb ..
Czytała wszystkich ..
Perrie z Jane ..
Jesy z Austinem ..
Amber z Julią ..
John z Chrisem ..
Zayn z Liamem , Louisem , Harrym i Niallem ..
Wtedy się odezwałam ..
~ A z jakiej pierdolonej racji ich jest pięciu a każdy po dwóch ? jacyś kurwa bogowie czy chuj wie kto .. chociaż widać iż gówno są warci są wyjątkiem .. W takim razie ja chcę robić z Jessy Perrie i Anne .. I pierdoli mnie pani opinia na ten temat .. - powiedziałam o co chciałam powiedzieć ..
Zauważyłam że już się zmieniam ..  Ale mi się to podobało ..
~ Panno Beer .. Z takiej racji iż oni sami tego nie zrobią nie wiem dlaczego tak jest .. Ale szczerze wolę aby zorbili to w pięciu niż wcale .. A ty niestety masz inny przydział niż sobie życzysz i przykro mi ale nie mogę go zmienić ponieważ tak ustalił dyrektor i nic nie może tego podważyć . - odpowiada spokojnym tonem .
~ A skąd pani do kurwy nędzy wie że ja bez nich tego nie zrobię .? Nie wie pani tego .. I ja do tego pizdusia dyrcia sobie pójdę z dziewczynami o zmianę grup .. A ich .. - pokazałam na 5 chłopaków uważnie mnie słuchających ..- ich poślę do diabła i jakbym miała stanąć na głowie .. Sprawię iż każdy będzie robił to osobno . Nie wiem czy moja kochana pani wie ale to jest wyróżnienie dla nich .. A tak na prawdę .. Są nikim .. - odpowiadam jej i jeszcze mówię .. - Aaa.. I niech pani powie wreszcie mój przydział .. Bo doczekać się nie mogę .. 
Veronica z Justinem , Dustinem i Peterem .. 
Spojrzałam na nią spojrzeniem typu serioo ./ czy Ciebie kobieto pojebało .?
Jessica z Jessy . 
Pasują wam te przydziały . ? 
~ Nie nie pasują . ! - wydarłam się na nią .. Mimo iż nie była tu winna ..
Poniosło mnie i tyle ..
~ Pasują .. - odpowiedział  Dustin i ciepło się do mnie uśmiechnął .. Odwzajemniłam to .. Chciałam sobie go trochę pobajerować ..
~ Baaaardzo pasują .. - powiedział jak mniemam Justin .. i też próbował mnie poderwać na uśmiech .. Lecz jego nie odwzajemniłam .. 
A go zmierzyłam i prychnęłam ..
Ten tylko spojrzał nie zrozumiale .. 
Peter nie odezwał się słowem..
Po końcu lekcji wyszłam równo z Dustinem Justinem i złapaliśmy Petera .
~ Ey jesteś taki kochany Peteuś że zrobisz to za mnie prawda kochany ? - pytam i daje mu buziaka w policzek .
~ Spoko . Zrobię twoją część za Ciebie . - odpowiedział mi ..
~ A za mnie .?
~ I za mnie .? 
Zapytali równo ..
~ Wy będziecie robić swoją część ..Albo nie .. Zrobię to sam .. Bo wy to zepsujecie .. - powiedział Peet ..
~ Dzięki stary . - powiedzieli mu równo i poszli za mną .
Skąd to wiedziałam bo słyszałam kroki ..
Podeszłam do dziewczyn .. 
A wtedy .. Oni nas zaczepili .. 
Gadałyśmy sobie z dziewczynami o BBT ponieważ one zaczęły temat ... No bbaaa musiałam się przyłączyć ..

~ Który wam się najbardziej podoba z BBT ? - zapytała ciekawa naszych gustów Perrie .
~ Mi się podoba Liam jest taki .. no inny .. - powiedziała pierwsza An ..
~ Louis jest lepszy .. - przedrzeźniła ją Jessy . 
~ Wcale nie bo Harry . Jest taki .. grrr.. - powiedziała Jane a my jak na zawołanie wpadłyśmy w śmiech ..
~ A Tobie Perrie kto ? - zapytałam ciekawa jej wyboru .
~ Zayn .. jest taki no trochę męski .. - powiedziała i zarumieniła się .. On jej się podoba .!!
Czujecie to ?! 
~ A Tobie kto ? - zapytały wszystie cztery jak na zawołanie ..
A że one były tyłem .. a przodem do mnie .. ja byłam oparta o ścianę .. jak zwykle jedna noga leciutko podgięta a ja delikatnie opadałam na ścianę jednak z gracją .. Tak jak na dziewczynę przystało ..
Z jednej strony .. uratowali mnie .. zaś z drugiej .. i tak mnie będą męczyły do póty im nie powiem ale zyskam na czasie ..
A wracając do rzeczywistości ..
~ Ekghem .. Dziewczyny mamy towarzystwo .. O wilkach mowa .. - powiedziałam a one spojrzały na mnie jak na idiotkę więc pokazałam palcem za nimi by spojrzały na zblirzających się chłopaków ..
No i stało się .. pomogli mi bo wiadomo że przy nich nie będziemy o nich gadały ..
~ Siemka dziewczyny . - przywitali się .. jak mniemam Justin .. Lub .. Austin .. zaczęli przedstawiać się ..
~ Ja jestem Justin to Austin ten to Zayn następnie jest Harry potem Niall następnie Liam i Louis .. 
~ Ja jestem Veronica to Perrie , Leigh Anne , Jane i Jessy .. 
Wszyscy się ''przedstawili'' w sensie i ja i on przedstawiliśmy naszych znajomych ..
~ Więc to wy jesteście tym BGT a do tego jeszcze Ty osobno BG . ? - zapytał Justin .
~ Tak to my .. I tak to ja .. Ale skoro wiesz to na jaki chuj się pytasz ? na idiotę wyjść nie musisz bo i tak nim już jesteś .. - powiedziałam .. Wiem że hamsko się zachowałam .. Ale wkurwiła mnie ta jebana suka z którą jestem w klasie ..
~ Ey kurwa nie tym tonem .. grzeczniej .. skoro ja jestem miły Tobie też by wypadało .. - odpowiedział ''grzecznie'' Justin .. Postanowiłam go bardziej wkurwić ..
~ Ohh .. God .. Przepraszam Cię z całego serca że Cię uraziłam królu i twą dumę .. Naprawdę .. Tak mi przykro .. Co mogę dla Ciebie zrobić .. ? - zaczęłam moją gierkę .. Ale teraz takie pytanie ..
CZUJECIE TEN SARKAZM ? Bo ja tak .. I to Baaaardzo ..
Wszyscy na mnie spojrzeli jak na debila .. Ja im tylko puściłam oczko .. A oni zrozumieli i chcieli wybuchnąć śmiechem ale ich spiorunowałam wzrokiem ..
~ Hmmm.. Muszę pomyśleć skarbie .. Hmm .. Przeliżmy się na ich oczach .. - powiedział a mi zrobiło się nie dobrze ..
~ Ha ha ha bardzo śmieszne .. Po pierwsze .. - zrobiłam krok w jego stronę .. - robię sobie z CIEBIE - pokazałam palcem na niego - bekę .. po drugie .. - zrobiłam kolejny krok w jego kierunku .. - może w twoich snach .. po trzecie .. - kolejny krok ku niemu .. - NIE JESTEM DZIWKĄ .. za którą może mnie bierzesz ...Ale to nie ja puszczam się na lewo i prawo .. Tak jak Jessica .. Ta pierdolona suka która jak jeszcze raz mi podpadnie będzie z nią źle .. - przerwał mi ..
~ Widziałem .. - powiedział .
~ No więc właśnie .. A to był dopiero zarodek tego co mogę z nią zrobić .. Ale to nie o niej .. A dziwką możesz być Ty nie ja .. Ale męską .. - spojrzał na mnie jakby miał mnie zabić wzrokiem .. ja zrobiłam kolejny krok w jego stronę .. i byłam tuż przy jego uchu .. - nie zadzieraj ze mną kotuś .. Bo możesz skończyć tak jak ta dziwka Jessica .. A  i  jeśli chcesz to do niej zagadaj napewno da Ci dupy . Widzę jak na Ciebie patrzy z pożadaniem .. Jakby mogła rzuciłaby się na Ciebie jak lwy na zwierzynę .. - powiedziałam mu to szeptem na ucho .. i pociągnęłam z bara .. Kierując się do Dustina ..
Wkurwiłam go .. Wiem.. Widziałam jak zaciskał pięści .. DObrze mu tak niehc wie że ze mną się nie zadziera ..
Gdy do niego dochodziłam .. poczułam szarpnięcie ..

* Oczami reszty po odejściu Veronici do Dustina *

~ Ostra jest .. - powiedział Austin .. - Podoba mi się .. No i dobra dupa z niej  ..
~ No no .. Nie źle .. Jest coraz lepsza .. - powiedziała jak mniemam Perrie ..
~ Nie zapominaj że w końcu jest jedną z nas .. - powiedziała dumnie .. Jessy ? Chyba ..
Wkruwiła mnie i wiem że ona dobrze o tym wie ..
Nie daruję suce tego ..
Skierowałem się w jej stronę gdy przede mną pojawił się Austin ..
~ Stary gdzie leziesz .. ? Chcesz od niej w mordę jeszcze wyrwać ? - zapytał .
Wiedział że mimo iż mnie wkurwiła do granic możliwości .. I tak nigdy nie udeżę dziewczyny ...
Nigdy tego nie zrobiłem .. 
Chociaż miałem wiele okazji ..
Wolałem wyjść niż wyżyć się na niej .. Austin dobrze o tym wiedział .. Reszta chłopaków tak samo ..
Mimo wszystko jej nie daruję .. Mogę wyzywać od najgorszych lecz nigdy nie uderzę ..
~ Puść mnie kurwa ! 
Wyrwałem się mu i gdy ona była kilka kroków od tego skurwiela do którego szła .. Szarpnąłem jej ramieniem .. 

* Ponownie oczami Veronici *

~ Czego kur.. - nie skończyłam bo zobaczyłam kogoś kogo najbardziej w tym momencie nie chciałam widzieć ..
~ Pogadać . - powiedział .
~ Nie mamy o czym spierdalaj . - powiedziałam i ponownie chciałam się kierować w stronę Dustina który stał tam gdzie przed chwilą ..Lecz zonwu poczułam szarpanie ale mocniejsze .. Odwróciłam się .. Znowu on .. Miarka się przebrała nic już nie powiedziałam .. Tylko ..
Z otwartej dłoni aby miał ślad uderzyłam z całej siły w jego lewy policzek .. huk był taki że obie grupy się odwróciły i szczęki im opadły ..
Ten tylko się chwycił za czerwony jak ogień policzek z moim odbiciem dłoni .. Taaaak .. To moje dzieło ..
Zmierzył mnie .. no i ponownie oberwał za to że mnie zmierzył ..
Tym razem wzięłam zamach i oberwałw prawy .. Teraz miał dwa dzieła na ryju .. Na czerwonym lewym policzku miał odbicie mojej lewej dłoni .. A na prawym miał odbicie mojej prawej dłoni .. Nawet mnie nie zapiekły .. Bo mogłam uderzyć mocniej .. Ale tego nie zrobiłam ..
Teraz chwycił się za drugi .. I spojrzał na mnie nie zrozumiale ..
~ Jeden raz było za szarpanie mną .. A drugi za zmierzenie mnie .. - objaśniłam mu .. 
~ I nie zadzieraj ze mną bo za trzecim będziesz się zbierał z ziemi .. - ostrzegłam go ..
~ Ty pierdolona suko .?! Co Ty zrobiłaś .? Szmata .! -powiedział po otrzeźwieniu ..
~ Raz nie jestem pierdolona . I nie jestem suką .. Dwa Wymierzyłąm dwa policzki .. A trzy szmatą jest Jessica .. A cztery powiedz jeszcze raz lub zrób mi co kolwiek innego a pożałujesz .. - powiedziałam ''spokojnie''  ..
Szłam w stronę Dustina któremu szczęka opadła z wrażenia .. jakby pierwszy raz widział gdy dziewczyna przywaliła jakiemuś szmaciażowi .. Poczułam ciągnięcie za włosy ..
Tego było już za wiele .. Schyliłam się .. ukucnęłam .. i wykręciłam mu rękę .. Ten tylko na mnie spojrzał a ja w jednej sekundzie była na równi z nim .. Podniósł na mnie rękę ..
~ Dalej uderz mnie .. Pewnie tylko to potrafisz zrobić .. Damski bokser .. Tylko na tyle Cię stać ? By uderzyćdziewczynę ? Dalej bij .. Czekam .. - powiedziałam .. A on .. On tylko rękę zamienił w pięść i opuścił w dół .. Czy mnie to zdziwiło ? Trochę .. Nic nie zrobił nie odezwał się .. tylko na mnie spojrzał i pociągnął z bara .. Ja szarpnęłam nim tak że się odwrócił do mnie przodem .. I jednym szybkim zamachem uderzyłam go w kroczę .. Momentalnie upadł na kolana .. I chwycił za bolące miejsce .. Ja tylko podniosłam mu głowę ..
~ Nigdy Więcej Ze Mną Nie Zadzieraj Kochanie . - powiedziałam a raczej wysyczałam wszystkie słowa dobitnie w jego stronę .. Odwróciłam się w stronę grupy BBT i BGT .. Stali jak wryci po drodze usłyszałam jeszcze z jego ust .. Szmata , suka jebana , pożałuję tego .. yhym .. Bla bla bla .. A głupiemu radość .. 
~ To był pierwszy raz jak laska tak zrobiła Biebera .. Pierwsza która mu się postawiła .. - powiedział z podziwem Austin ..
~ W końcu musiał być ten pierwszy raz .. Nie jestem pierwsza i nie będę ostatnie .. Ale lepiej nich uważa na słówka i czyny bo może skończyć gorzej niż teraz .. A skoror jesteście w jednym Team'ie i jesteście drużyną .. -spojrzałam na Biebera .. - To idźcie mu pomóc bo chyba nie będzie tak klęczał cały czas jak w konfesjonale .. - powiedziałam i pokazałam na klęczącego Justina .. 
~ Chodźcie .. mu .. pomóc .. Bo nie wstanie .. - powiedzieli i posłali mi łobuzerski uśmich co odwzajemniłam .. Po drodze 3 dało mi karteczki do dłoni .. dyskretnie ..
Było to .. Austin .. Niall i Zayn jak się nie mylę .. Zapisałam sobie ich numery .. Oczywiście nie dałam go teraz Perrie .. Niech on jej sam go da .. 
Nie rozdaję numerów .. Chyba że są wyjątkowe nie cierpiące zwłoki sytuacje .. Ale ta taką nie była .. 
Wróciliśmy na lekcje .. 
Zayn Niall i Austin cały czas się do mnie uśmiechali .. Ja do nich też .. Perrie była zazdrosna to było widać .. Potem z nią pogadam .. Mnie Zayn nie interesuje .. Więc może być spokojna .. A Justin .. Hahha Justin siedział cichutko jak nigdy .. A gdy nasze spojrzenia się spotkały i ja i on posyłaliśmy sobie pioruny w spojrzeniach i je mieliśmy w oczach .. Czuję iż ta znajomość będzie negatywem i nie polubimy się tak szybko .. Jak z resztą chłopaków ..

-----------------

OD AUTORKI : O tym co sądzę o rozdziale mówić nie muszę .. Przepraszam .. ;c 
~ Weronika Bieber ..

NIE SPRAWDZAŁAM BŁĘDÓW .!
ZOSTAW ŚLAD PO SOBIE .! DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA .! A DLA MNIE TO WIELE ZNACZY .!

PROSZĘ O SZCZERĄ OPINIĘ ..!!

sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 2..

Rozdział 2..

* Wspomnienie *

Tak zaczęła się nasza znajomość ..

Umówiłyśmy się że spotkamy się przed szkołą .. Nie szłam z Seleną bo była chora .. Trudno jej pech nie mój .. Chociaż powoli zaczęła mnie wkurwiać .. Ale to potem .. Tego dnia wróciłam do domu .. Ogranęłam się i położyłam spać po 00 ; 30 ..

Następnego dnia wstałam o 6;30 by się wyszykować .. To co miałam zrobić zrobiłam i o 7;00 wyszłam z domu .. Pod szkołę zaszłam o godzinie 7;20 bo tak się umówiłyśmy z dziewczynami .. Wtedy to wszystko się zaczęło ...

Spotkałyśmy się przed szkołą tak jak się umówiłyśmy .. Lecz do niej trafiłyśmy z dwu godzinnym spóźnieniem ..
A dokładniej ..
Przywitałayśmy się .. Potem zamiast kierować się do szkoły .. Kierowaliśmy się ulicę dalej ... Weszłyśmy do lasku .. Tak nasza szkoła była ulicę dalej gdzie znajdował się las ..
Weszłyśmy tam .. 
Poszłyśmy na stara opuszczone magazyny ..
Nie bałam się ponieważ byłam w takich miejscach już..
Weszłyśmy do jednego z nich .. Usiadłyśmy ..
One wyjęły coś z torby .. A dokładniej bakę miętową ..
Hmmm.. One chcą się jarać przed szkołą serioo..
Ale w sumie ... Nawet dobry pomysł ..
Wyjęły wszystko .. bakę miętową czyli najważniejsze do tego lufkę i ognia by mieć czym odpalić ..
Nabiły do lufki trochę baki  ''ubiły''  i pierwsza wzięła Perrie .. podpaliła jej Jesy a ta zaciągła się mocno i długo ..
Po chwili wypuściła dym z ust .. Momentalnie ją wzięło  ...
Zaczęła się śmiać jak jakaś psychiczna .
Potem była Jesy .. Z nią stało się to samo ..
Postanowiłam że ja będę następna ..
Wzięłam do ust lufkę Leigh Anne podpaliła mi ją a ja zaciągnęłam się tym . Przy tym uwarzając by do gardła nie wleciałą mi kometa .
Gdy wszystkie już się ''najarały'' wyszłyśmy z magazynów .. I kierowałyśmy się w stronę szkoły .. Zjarałyśmy wszystko to co miały ..
Zajęło nam to około dwóch godzin .
Do szkoły doszłyśmy o godzinie 9;30
W niej znalazłyśmy się pięć minut później i kierowałysmy się do sali ..
Gdy weszłyśmy na lekcję ja usiadłam z Perrie , Jane , Jessy  i Anne . A że ławki były połączone nie było z tym najmniejszego problemu ..
Lecz problem był w nas ..
Siedziałyśmy i całą godzinę .. Narywałyśmy się z byle czego ..
Pani Watson uciszała nas chyba miliony razy .. Lecz nic to nie dało .
Tak jakbyśmy trafiły w trans ..
No i tego dnia dowiedziałam się że do klasy chodzę z drugą grupą ''postrachu'' szkoły ..
Mianowicie BBT ..
Można było powiedzieć że nasza klasa składała się głównie z BGT i BBT , do tego Selena , jakaś Amber , jeszcze jakaś Julia , i ta szmata Jessica .. Która miała ostrzeżenie ode mnie .. Nawet na mnie nie spojrzała i dobrze zrobiła bo miała by ran de vu z moją pięścią ..
Potem był jakiś Chris , Dustin powiem że to chyba był najładniejszy chłopak w klasie .. Ale mniejsza .. To później .. jeszcze w niej znalazł się John też niezły i Peter brzydal i kujon klasowy ..
Skąd wiem .. Widać po nim ..
Ale plus .. Wiadomo do kogo będę się zwracała o zrobienie zadania ..
Tego dnia na lekcji słuchałam tylko raz .. Gdała coś o projekcie .. 
Który trzeba zrobić w parach .. 
I ona ma je wybierać ..
Hahaha chyba ją coś w łeb jebnęło albo piorun ją pierdolnął .. chociaż jest jeszcze jedna opcja iż coś baaardzo ciężkiego spadło jej na łeb ..
Czytała wszystkich ..
Perrie z Jane ..
Jesy z Austinem ..
Amber z Julią ..
John z Chrisem ..
Zayn z Liamem , Louisem , Harrym i Niallem ..
Wtedy się odezwałam ..
~ A z jakiej pierdolonej racji ich jest pięciu a każdy po dwóch ? jacyś kurwa bogowie czy chuj wie kto .. chociaż widać iż gówno są warci są wyjątkiem .. W takim razie ja chcę robić z Jessy Perrie i Anne .. I pierdoli mnie pani opinia na ten temat .. - powiedziałam o co chciałam powiedzieć ..
Zauważyłam że już się zmieniam ..  Ale mi się to podobało ..
~ Panno Beer .. Z takiej racji iż oni sami tego nie zrobią nie wiem dlaczego tak jest .. Ale szczerze wolę aby zorbili to w pięciu niż wcale .. A ty niestety masz inny przydział niż sobie życzysz i przykro mi ale nie mogę go zmienić ponieważ tak ustalił dyrektor i nic nie może tego podważyć . - odpowiada spokojnym tonem .
~ A skąd pani do kurwy nędzy wie że ja bez nich tego nie zrobię .? Nie wie pani tego .. I ja do tego pizdusia dyrcia sobie pójdę z dziewczynami o zmianę grup .. A ich .. - pokazałam na 5 chłopaków uważnie mnie słuchających ..- ich poślę do diabła i jakbym miała stanąć na głowie .. Sprawię iż każdy będzie robił to osobno . Nie wiem czy moja kochana pani wie ale to jest wyróżnienie dla nich .. A tak na prawdę .. Są nikim .. - odpowiadam jej i jeszcze mówię .. - Aaa.. I niech pani powie wreszcie mój przydział .. Bo doczekać się nie mogę .. 
Veronica z Justinem , Dustinem i Peterem .. 
Spojrzałam na nią spojrzeniem typu serioo ./ czy Ciebie kobieto pojebało .?
Jessica z Jessy . 
Pasują wam te przydziały . ? 
~ Nie nie pasują . ! - wydarłam się na nią .. Mimo iż nie była tu winna ..
Poniosło mnie i tyle ..
~ Pasują .. - odpowiedział  Dustin i ciepło się do mnie uśmiechnął .. Odwzajemniłam to .. Chciałam sobie go trochę pobajerować ..
~ Baaaardzo pasują .. - powiedział jak mniemam Justin .. i też próbował mnie poderwać na uśmiech .. Lecz jego nie odwzajemniłam .. 
A go zmierzyłam i prychnęłam ..
Ten tylko spojrzał nie zrozumiale .. 
Peter nie odezwał się słowem..
Po końcu lekcji wyszłam równo z Dustinem Justinem i złapaliśmy Petera .
~ Ey jesteś taki kochany Peteuś że zrobisz to za mnie prawda kochany ? - pytam i daje mu buziaka w policzek .
~ Spoko . Zrobię twoją część za Ciebie . - odpowiedział mi ..
~ A za mnie .?
~ I za mnie .? 
Zapytali równo ..
~ Wy będziecie robić swoją część ..Albo nie .. Zrobię to sam .. Bo wy to zepsujecie .. - powiedział Peet ..
~ Dzięki stary . - powiedzieli mu równo i poszli za mną .
Skąd to wiedziałam bo słyszałam kroki ..
Podeszłam do dziewczyn .. 
A wtedy .. Oni nas zaczepili .. 

----------------------

OD AUTORKI :   ...  . 


~ Weronika Bieber ..

NIE SPRAWDZAŁAM BŁĘDÓW .!
ZOSTAW PO SOBIE ŚLAD W POSTACI KOMENTARZA DLA CIEBIE TO SEKUNDA A DLA MNIE TO WIELE .!